Stwierdza to analiza z wyjątkowo jawnymi (jak na tą branżę) danymi od Semrush.com:
Widzimy, że ta aktualizacja ma bardzo mały wpływ na bezpłatne wyniki wyszukiwania. Są tylko minimalne zmiany na bardzo konkurencyjnych i brandowych zapytaniach.
Nasze dane potwierdzają te spostrzeżenia. Nie spotkaliśmy z istotnymi spadkami ruchu z powodu wprowadzenia czwartej reklamy, nawet na bardzo konkurencyjnych zapytaniach. A zgodnie z pomiarami Moz cztery reklamy wyświetlają się równie często co pojedyncza reklama:

Ba, mimo zapewnień firmy Google o 4 reklamach wyłącznie na „najbardziej komercyjnych zapytaniach”, mamy też czwórkę też w takim miejscu:

I w takim:

Zatem 4 reklamy są znacznie powszechniejsze niż według zapowiedzi. W takim razie dlaczego nie spadł ruch z bezpłatnych wyników wyszukiwania? Po pierwsze zniknęły również reklamy po prawej, które zwróciły część klików do SERPów. Nawet mimo zastąpienia większą ilością dolnych reklam:

Po drugie prawdopodobnie Google dostosowało proporcje wyświetlania i niewyświetlania AdWords. Wystarczy kilka razy odświeżyć przypadkową frazę z reklamami by zobaczyć, że czasem są 4 reklamy na górze, a czasem 0.
Przewidywanie spadków CTR w pozycjonowanych wynikach było logicznym, intuicyjnym krokiem. W praktyce jednak SEO praktycznie nie odczuło tych zmian i kolejny raz można zaprzeczyć plotkom o końcu pozycjonowania.
Zalinkowane źródła: ppcefekt.pl, skuteczne-seo.net.pl, searchenginewatch.com, quora.com, semrush.com, moz.com. Źródła grafik: Business2community.com, Google.pl, Moz.com.


